Relacja z trzeciego dnia VI Memoriału

 

W dniu dzisiejszym został rozegrany mecz o złoto na VI Memoriale Zdzisława Ambroziaka. Po dwóch stronach siatki na warszawskiej Arenie Ursynów stanęli FART Kielce i ZAKSA Kędzierzyn - Koźle. Po niezwykle zaciętym pojedynku, ku wielkiemu zaskoczeniu to kielczanie triumfowali.

Pierwszą piłkę zakończył ze środka Patryk Czarnowski. Po długiej wymianie, sędzia ostatecznie błąd odgwizdał po stronie zawodników z ZAKSY. Walka toczyła się punkt za punkt. Kielczanie popisywali się w obronie, jednak to podopieczni Krzysztofa Stelmacha ostatecznie kończyli silne ataki ze skrzydeł (4:6). Po potrójnym bloku siatkarzy z Kędzierzyna - Koźle, który dał im dwupunktowe prowadzenie nad przeciwnikami, zawodnicy obu drużyn zeszli z parkietu na pierwszą przerwę techniczną. Po niej, błąd w polu serwisowym popełnił Jurij Gladyr. Widowiskową wymianę zakończył z lewego skrzydła Xavier Kapfer. W polu zagrywki stnął Buszek, który popisał się asem serwisowym. Tym samym odpowiedział później Michał Ruciak. Serwis wyraźnie wzmocnili siatkarze reprezentujący barwy ZAKSY. Seria błędów po drugiej przerwie technicznej dała prowadzenie jednym oczkiem kielczanom. O czas poprosił zaniepokojonyKrzysztof Stelmach. Po nim, jego podopieczni szybko się ocknęli i doprowadzili do remisu (22:22). Piłkę meczową dla swojej drużyny zapewnił Antonin Rouzier bijąc z prawego skrzydła. Jednak pierwsza piłka meczowa została obroniona przez zmobilizowanych kielczan, którzy nie dawali za wygraną. Emocjonującą końcówka została ostatecznie zakończona błędem kieleckiego przyjmującego, który pocelował piłkę w aut.

Kolejna odsłona meczu miała podobny scenariusz do pierwszej. Gra była bardzo wyrównana, żadna z drużyn nie odpuszczała. Wreszcie, asa serwisowego na konto swojej drużyny zapisałMarcus Nilsson, jednak przy następnym serwisie pocelował już piłkę w aut. Kędzierzynianie nie pozostali dłużni i również zdobyli punkt bezpośrednio z zagrywki. Na pierwszą przerwę techniczną to podopieczni Krzysztofa Stelmacha schodzili z jednym punktem więcej. Dwa oczka zdobyte przez kielczan, zaniepokoiły szkoleniowca ZAKSY, który zaprosił swoich zawodników na "rozmowę". Drużyny szły łeb w łeb po dobrej serii siatkarzy ZAKSY. Jednak remis utrzymywał się niedługo. Kolejne trzy oczka zapisali na swoim koncie kielczanie. Blok skutecznie ominął Buszek i o następną już przerwę prosił Stelmach. Nic to nie dało, gdyż piłkę setową zakończył błąd po stronie kędzierzynian.

Trzecią partię szczęśliwie rozpoczęli bohaterowie poprzedniej. Dziurę w bloku znalazł Buszek i jego ekipa wyszła na dwupunktowe prowadzenie. Ze środka uderzył Czarnowski (5:3). Dalej, kiwką popisał się Buszek i to kędzierzynianie byli w gorszej sytuacji punktowej. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy schodzili z pola gry po widowiskowym, pojedynczym bloku rewelacyjnie grającego w tym spotkaniu Buszka. Szkoleniowiec Stelmach sięgnął po zmiany. Na boisku pojawił się Dominik Witczak. Jednak jego zawodnicy nie byli w stanie przebić się przez szczelny jak mur blok kielczan. Do tego podopieczni Grzegorza Wagnera dołączyli silne ataki, które były nie do zatrzymania. Kapitalną passę FARTA Kielce przerwał błąd Buszka w polu zagrywki. Ruciak wykorzystał chwilę słabości przeciwników zza siatki i dołożył asa serwisowego na swoje konto. Dłużnym nie pozostał Nilsson, który punktem zdobytym bezpośrednio z zagrywki zapisał już 15. oczko. Nieporozumienie po stronie kędzierzynian oddaliło ich od przeciwników o 6 punktów. Do ekipy wkradła się nerwowa atmosfera, co dało się zauważyć na boisku wśród zawodników. Dalej, skrzydła uruchomił Paweł Zagumny. Mimo tego, ostatecznie to siatkarze Wagnera znowu byli górą.

Czwarta partia rozpoczęła się udanym atakiem Buszka. Kolejna seria remisów, która świadczyła o zaciętości pojedynku. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy zeszli z parkietu po ataku Samici z prawego skrzydła po kieleckim bloku. Pomyłka Ruciaka, który uderzył w antenkę dała kolejny remis. Pierre Pujol zaryzykował mocniejszą zagrywką, co bardzo opłaciło się jego ekipie. Ręki nie zwalniał Nilsson. Po drugiej "technicznej" znowu drużyny grały punkt za punkt. Na boisku pojawili się: Serhiy Kapelus, a także Grzegorz Pilarz. W ataku pomylił się Rouzier i czasu zażądał Krzysztof Stelmach. Piłkę meczową zapewnił błąd zagrywki. Została ona jednak wybroniona atakiem po bloku. W aut zaserwował Pujol. Nie do przełamania był rewelacyjny w ataku Nilsson. Walka trwała... Sytuacja odwróciła się, gdy piłkę meczową w górze mieli kędzierzynianie. Jednak szybko doszło ponownie do remisu (27:27). Dopiero szóstą piłkę meczową udało się zakończyć Nilssonowi.

Wygrana w tym pojedynku oznaczała dla Farta Kielce zajęcie najwyższego miejsca na podium na VI Memoriale Zdzisława Ambroziaka. Najlepiej grającym zawodnikiem po stronie triumfatorów okazał się być libero - Michał Żurek.

FART Kielce - ZAKSA Kędzierzyn Koźle 3:1(25:27, 25:21, 25:18, 31:29)

Źródło: NiceSport.pl

2007 - 2012       Fundacja im. Zdzisława Ambroziaka. Wykonanie: strony internetowe wilman.pl