PGE Skra Bełchatów wygrywa IV Memoriał Zdzisława Ambroziaka

 

 

Siatkarze PGE Skry Bełchatów wygrali IV Memoriał Zdzisława Ambroziaka. W Warszawie mistrzowie Polski wygrali wszystkie trzy spotkania, przegrywając zaledwie dwa sety.


Najdłużej o zwycięstwo bełchatowianie musieli walczyć z Politechniką Warszawa, którą pokonali 3:2. - W tym meczu grało najwięcej młodych zawodników, a podstawowi niemal w komplecie odpoczywali - mówi trener Skry Jacek Nawrocki. 

Po zwycięstwach nad Politechniką i AZS Częstochowa (3:0), bełchatowianom do wygrania trzeci raz z rzędu Memoriału Zdzisława Ambroziaka potrzebne były tylko dwa sety w ostatnim meczu z Resovią. Po niespełna godzinie gry w niedzielę było już jasne, że Skra odbierze puchar za zwycięstwo. 

Mistrzowie Polski wciąż radzą sobie bez Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego i Jakuba Novotnego. Bardzo mało gra Stephane Antiga, któremu trener Jacek Nawrocki daje odpocząć po wyczerpującym sezonie reprezentacyjnym. Wczoraj Antiga pojawił się jednak na boisku, bo sytuacja tego wymagała. Wszedł przy stanie 22:22 w drugim secie, zaserwował asa, a chwilę później mógł cieszyć się z wygranej partii. 

W pierwszej partii bełchatowianie nie mieli po drugiej stronie godnego siebie rywala. Od początku wyraźnie przeważali, górując we wszystkich elementach, ale szczególnie w bloku. W końcówce roztrwonili nieco przewagę, ale i tak wygrali pewnie. 

Resovia postawiła się Skrze w drugim secie. Błyszczał sprowadzony z Iraklisu Saloniki białoruski przyjmujący Aleh Akhrem, który z pewnością będzie jedną z gwiazd Plus Ligi. Rzeszowianie musieli sięgnąć po gwiazdy, bo w tym sezonie najsilniejszym drużynom może być trudno zdobyć... medal ligi. Poważne wzmocnienia Jastrzębskiego Węgla i Delecty Bydgoszcz sprawiły, że będą gwiazdy, być może nawet mistrzowie Europy, które w Plus Lidze uplasują się poza podium. 

Zacięta walka w drugiej partii trwała do samego końca, a na przewagi wygrali bełchatowianie. Udany blok Daniela Plińskiego rozwiał nadzieje rzeszowian na zwycięstwo w turnieju. 
Bełchatowianie kadrowo w Polsce nie mają sobie równych, ale ich przeciwnikiem w tym sezonie będzie zmęczenie i kontuzje. Nawrocki pełną kadrą dysponować będzie prawdopodobnie dopiero w połowie listopada. Wczorajszego popołudnia w warszawskiej Arenie Ursynów siatkarze Skry mieli dodatkową motywacją. Była okazja, by pokazać szefom swojego głównego sponsora, że warto wydawać pieniądze na siatkówkę. Spotkanie z Resovią oglądał bowiem prezes PGE SA Tomasz Zadroga. Musiał być zadowolony, bo w ostatniej partii bełchatowianie bez litości rozbijali rzeszowian. Z każdą piłką przewaga Skry rosła, a gracze Resovii momentami z podziwem patrzyli na swoich przeciwników. Spotkanie zakończył atak Plińskiego. 

W trakcie trzydniowej wizyty w Warszawie, bełchatowscy siatkarze nie tylko koncentrowali się na grze o zwycięstwo w turnieju. Miguel Falasca i Stephane Antiga, razem z kilkoma zawodnikami AZS Częstochowa odwiedzili chore dzieci na oddziale onkologii Instytutu Matki i Dziecka. Spotkanie zorganizowała fundacja "Herosi", od dawna współpracująca z siatkarzami. - Dzieci były szczęśliwe. Wspaniali zawodnicy dali im chwilę radości - mówi Aneta Rostkowska z fundacji. 

PGE Skra Bełchatów - AZS Częstochowa 3:0 (25:20, 25:21, 25:21) 

PGE Skra: Falasca, Antiga, Wnuk, Hebda, Bąkiewicz, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Cedzyński, Dobrowolski. Trener: Jacek Nawrocki. 

PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:22, 26:24, 25:18) 

PGE Skra: Dobrowolski, Bąkiewicz, Możdżonek, Hebda, Kurek, Pliński, Gacek (libero) oraz Falasca, Antiga. Trener: Jacek Nawrocki.

 

źródło: Polska the Times

« Powrót

2007 - 2012       Fundacja im. Zdzisława Ambroziaka. Wykonanie: strony internetowe wilman.pl